Dziewczyna do towarzystwa.

Dziewczyna do towarzystwa.

opowiadanie erotyczne

Byłem już znudzony jako samotny mężczyzna siedzeniem na sex Discord, sex kamerkach i nawet sex telefony które bardzo lubiłem, ale zaczęły mnie nudzić. Postanowiłem to zmienić na zapoznanie dziewczyny nie bardzo miałem czas a te podrywane na chatach najczęściej tylko fantazjowały o spotkaniu, a natomiast z sex telefonów zwyczajnie nie umawiały się na sex randki.

Więc co mi zostało? Chyba jedyne wyjście to dziewczyna do towarzystwa. Zajrzałem na różne sex ogłoszenia szukając dziewczyn umawiające się prywatnie na sex spotkania, jednak jak się okazało przy dokładnym przeglądaniu ogłoszeń nie było ich zbyt wiele, bo większość „przyjmujących prywatnie” wcale nie były prywatne tylko przez jakieś agencje udające prywatne sex usługi.

Jednak w końcu znalazłem dziewczynę, która wydawało się, że naprawdę robi to porywanie bez pośredników. Po kontakcie przysłała mi nawet kilka zdjęć bez buzi czy mi odpowiada. Była szczupła i miała młode ładne ciało więc co by mogło mi nie odpowiadać?

Godzina na takie sex spotkania wydawało mi się mało, tym bardziej że nie miałem wcześniej z tego typu usługami do czynienia więc zaszalałem i umówiliśmy się na 2 godziny za 600 zł z dojazdem do mnie. Spotkanie ustaliłem na 21 i praktycznie idealnie co do minuty usłyszałem dzwonek do domofonu a po wpuszczeniu na klatkę schodową usłyszałem pukanie do drzwi.

Kiedy otworzyłem w drzwiach stała skąpo ubrana dziewczyna, było lato i wieczory bardzo ciepłe więc ten strój nie był mocno zaskakujący i chyba nawet u moich sąsiadów nie wzbudziłby podejrzeń, że sprowadziłem dziwkę … hmm no może trochę, ale nie miało to dla mnie znaczenia. Sąsiedzi mnie nie interesowali i oprócz grzecznościowego przywitania z nikim z nich się nie kumplowałem.

– Jola – podała mi rękę na przywitanie.

– Paweł – odparłem lekko speszony.

Do diabła na serio podniecenie mieszało się z jakimś jednak stresem.

– Napijesz się czegoś? -spytałem.

– Drink, jeżeli masz alkohol.

– Mam – odparłem kierując się do kuchni, ale zanim to zrobiłem wyciągnąłem z kieszeni przygotowane 600 zł.

Podałem jej pieniądze a Ona zawahała się przez chwile jakby była lekko skrępowana, jednak po chwili wzięła pieniądze mówiąc:

– Mogłeś zapłacić na końcu.

Poszedłem robić drinki a Ona poszła za mną.

– To na co masz Pawełku ochotę? -spytała.

– Zaskocz mnie – odparłem z uśmiechem.

Jolka kucnęła w kuchni przed moim kroczem i nie przejmując się, że mieszam alkohole do drinków zaczęła rozpinać mi rozporek. Miała trochę problemu z moim paskiem od spodni, ale po dłuższej chwili trzymała mojego kutasa w dłoni.

Zaczęła delikatnie nim ruszać i delikatnie języczkiem dotykać jego główki.

– Jak Ci się podoba? – spytała spoglądając w górę.

Ja trzymając już drinki w rękach nie bardzo wiedziałem co mam robić, byłem podniecony, ale wolałem jednak takie pieszczoty na kanapie a nie w kuchni.

– Bardzo, ale może przeniesiemy się na kanapę?

– Jasne – odparła z uśmiechem.

Kiedy tylko znaleźliśmy się przy kanapie Ona ponownie kucnęła i poczułem jak mój kutas znika w jej ustach. Zaczęła mi obciągać, chwyciłem ją za głowę mocno dociskając do krocza.

Robiła to bardzo fachowo sprawiając mi dużą przyjemność, zerkając na nią wydawało mi się, że jej się to podoba, chyba że tak dobrze udawała, ale nie myślałem o tym chciałem ją zerżnąć i to jak najszybciej.

Przerwałem jej pieszczoty a Ona rozumiejąc do czego to zmierza nawet nie wiem skąd wyciągnęła gumkę i po chwili naciągnęła mi ja na kutasa.

Wręcz rzuciłem się na nią i oboje wylądowaliśmy na dywanie. Wszedłem w nią bez problemu, była mokra i mój kutas pewnie wszedł jej cipkę. Zacząłem pieprzyć ją rytmicznie Ona pojękiwała trochę teatralnie, ale wcale mi to nie przeszkadzało. Rżnąłem ją mocno dociskając swoje ciało do jej i starając się, żeby mój kutas wchodził jak najgłębiej. Jednocześnie lizałem jej sutki niekiedy lekko przygryzając, aż w pewnym momencie jęknęła z bólu, bo chyba przesadziłem, ale nie protestowała. Po 15 minutach zmieniliśmy pozycję Ona oparła się o kanapę a je wszedłem w nią od tyłu. Mogłem podziwiać pieprząc ją w ten sposób jej zgrabny i jędrny tyłek. Miałem ochotę w niego wejść, ale wiedziałem, że nie uprawia seksu analnego przynajmniej z klientami.

– Wszedłbym Ci w dupę – powiedziałem pod niesionym głosem. Nawet nie wiem, dlaczego to powiedziałem po prostu mi się wyrwało to co myślałem pieprząc ją od tyłu.

– Wsadź mi – powiedziała cicho. Nie wiedziałem czy dobrze zrozumiałem jej słowa, więc pomoczyłem palec w ślinie i wsunąłem go w jej tyłek bardzo delikatnie.

Wypięła się mocniej a mój palec wszedł w nią bardzo głęboko.

– Wsadź mi kutasa – powiedziała po chwili dodając:

– Jeśli chcesz.

Jasne, że chciałem powoli zacząłem wciskać mojego fiuta jej dupę. Wszedł bez problemu a Ona jęknęła z podniecenia, ale już nie tak teatralnie jak wcześniej to wydawało się naturalnym odgłosem jej podniecenia.

Pieprzyłem ją w dupę długie minuty a Ona wydawało się, że nie ma dość. W końcu byłem zbyt podniecony, żeby zatrzymać orgazm i wystrzeliłem spermą w jej wnętrzu.

 Kiedy wyszedłem sprawnie ściągnęła mi gumkę z kutasa i jeszcze sterczącego zaczęła wylizywać z resztki mojej spermy.

– Teraz jest czyściutki – powiedziała ze satysfakcją w głosie, kiedy skończyła.

Usiedliśmy na kanapie i w końcu sięgnęliśmy po drinka spojrzałem na czas minęło 75 minut od czasu, kiedy weszła do mieszkania. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy jakieś pół godziny, kiedy myślałem, że będzie już się za chwilę zbierać sięgnęła do mojego krocza i kładąc się na kanapie zaczęła znowu pobudzać mojego kutasa. Parę minut się nim bawiła zanim ponownie wystrzeliłem salwą spermy wprost w jej usta. Nie wyciągała kutasa z ust aż nie skończyłem, kiedy w końcu pozbyłem się nadmiaru nasienia wylizała go dokładnie i spojrzała na zegarek.

– Na mnie już czas – powiedziała.

Faktycznie było równo 120 minut od momentu, kiedy mnie odwiedziła.

– Co za dokładność – powiedziałem z uśmiechem.

Ona lekko zmieszana odparła:

– Tak wyszło przypadkiem.

Po chwili dodając: – Jak byś miał ochotę się spotkać daj znać…

– Jasne – odparłem z uśmiechem.

1 komentarz do “Dziewczyna do towarzystwa.”

Dodaj komentarz